| Parafia Gryfów Śląski | World War 2: Europe in Gunfire

Parafia Gryfów Śląski

World War 2: Europe in Gunfire

World War 2: Europe in Gunfire Wszystko wskazuje na to, że „Sudden Strike” będzie obok „Majesty”, „Submarine Titans” i „C&C;: Red Alert 2” jedną z najciekawszych strategii RTS 2000 roku. Nie oznacza to jednak, że wszystkie inne tytuły trafią do szufladki z niechlubną naklejką „PoraSZki rocku”. Szansę na przebicie się na skomplikowanym i dość tłocznym […]

World War 2: Europe in Gunfire
1 vote, 4.00 avg. rating (79% score)

World War 2: Europe in Gunfire

Wszystko wskazuje na to, że „Sudden Strike” będzie obok „Majesty”, „Submarine Titans” i „C&C;: Red Alert 2” jedną z najciekawszych strategii RTS 2000 roku. Nie oznacza to jednak, że wszystkie inne tytuły trafią do szufladki z niechlubną naklejką „PoraSZki rocku”. Szansę na przebicie się na skomplikowanym i dość tłocznym rynku RTS-ów czasów II wojny światowej ma również „World War 2: Europe In Gunfire.
Za grę tą odpowiadają ludzie z mało znanej koreańskiej firmy E2 Soft, a ściślej z jednego z współpracujących z nią developerów – Dream Enterprise. Osobnicy ci przetarli już gatunkowe szlaki wydając m.in. kilka mniej znanych w Polsce RTS-ów, teraz zaś zamierzają rzucić nas pomiędzy dwóch wielkich, lecz krwawych wodzów XX wieku: Józefa Stalina i Adolfa Hitlera. Akcja „World War 2: Europe In Gunfire” rozgrywa się, co pewnie was zaskoczy, w trakcie II wojny światowej. Gracz wybiera jedną z trzech dostępnych sił (Niemcy, Anglia i Stany Zjednoczone) i rusza do boju. Misje (a będzie ich kilkadziesiąt) trzymają się historycznych realiów, bitwy zaś toczą się tak na lądzie, jak i na wodzie i w powietrzu. W odróżnieniu od „Red Alert 2” wszystkie jednostki mają swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. I tak Szwabi dysponują Tygrysami i „temi cholernemi Meserszmitemi”, zaś Angole latają na Spitfire’ach. Łącznie jest ich blisko 100 rodzajów – nie można więc narzekać, że twórcy podeszli do tematu po macoszemu.
Od strony technicznej program ma się prezentować co najmniej dobrze. Oczywiście mistrzostwa oczekiwać nie możemy, jednak przejrzysta, trójwymiarowa grafika, kryształowo czysty dźwięk, wsparcie dla Internetu (do ośmiu osób na grę) i efekt zmieniającego się kamuflażu w zależności od terenu działań z pewnością ucieszą niejedno oko. Warto też wspomnieć, że jedna z misji rozgrywać się będzie na terenie Polski!
Miejmy nadzieję, że znajdzie się firma gotowa sprzedawać tą grę u nas w kraju. Oszczędziłoby nam to kłopotów i umożliwiło dość szybkie zapoznanie się z „World War 2”. Jeżeli zaś nikt gry do kraju nie sprowadzi, to pozostaje Internet. Program będzie można kupić korzystając ze strony domowej producenta – www.e2soft.com.
PS. Granie w „World War 2” zalecam przede wszystkim posiadaczom Internetu.

recommended